Nowohucka ziemia obiecana? – „Cień burzowych chmur” Edyty Świętek

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Edyty Świętek nie należy do udanych. Lektura książki „Cappuccino z cynamonem” nie wywołała we mnie zachwytu. Nie było źle, ale ta powieść mnie nie zachwyciła. Nic więc dziwnego, że do kolejnych powieści autorki podchodziłam z dużą rezerwą. Odkładałam ich lekturę na później do czasu, gdy trafiła do mnie powieść „Cień…

Każdy tworzy swoją Arkadię – o „Arkadii” Lauren Groff

Arkadia. Mityczna kraina szczęścia. Któż z nas nie chciałby żyć w takim miejscu? W miejscu, w którym nie ma zakazów i nakazów, w którym panuje niczym nieskrępowana wolność, w którym wszyscy są równi i każdy jest szczęśliwy? Problem polega na tym, że w życiu trudno taką Arkadię stworzyć. Bo dla każdego szczęście oznacza co innego.…

W poszukiwaniu tajemnicy – „Tajemnice Amy Snow”

„Tajemnice Amy Snow” to jedna z książek z mojej jesiennej listy. Sięgnęłam po nią za sprawą dosć dobrych recenzji i interesującego opisu na okładce. Wciagnęła mnie, to prawda. A jednak czegoś mi w tej powieści brakuje… O tej książce wiedziałam, że to powieść z tajemnicą. Sama historia zaczyna się dość ciekawie, bo oto poznajemy młodą…

„Łańcuch Proroka” – powieść trochę w stylu Dana Browna

Kiedy przeczytałam pierwszą część cyklu „Poszukiwacze” od razu nasunęło mi się skojarzenie, że „Stół Salomona” to powiesć w stylu Dana Browna. Teraz, po lekturze „Łańcucha Proroka” nadal podtrzymuję to stwierdzenie. I choć być może fani Browna stwierdzą, że Moreno nie siega mu pięt, uważam, że stworzony przez niego cykl jest naprawdę fantastycznym przykładem powieści sensacyjnych…

„Idealna” Magdy Stachuli – niezwykle udany debiut

Pierwszy raz nie umiem opowiedzieć książki. Mogę napisać, że jest fantastyczna, wciągająca i… to będzie prawda, bo „Idealna” mnie naprawdę zaskoczyła pozytywnie. Ale nie potrafię krótko opowiedzieć, o czym jest ta książka tak, żeby nie spalić i nie pozbawić Was przyjemności czytania. Bo że po tę pozycję warto sięgnąć – nie mam wątpliwości…  

Samotność w welokulturowości – o „Pani Furii” Grażyny Plebanek

Zaintrygowała mnie okładka, choć nie powiem, żeby mnie zachwyciła. W sumie, nie chciałam czytać tej książki, nie miałam jej w planach. Ale ta okładka nie dawała mi spokoju. Sięgnęłam po tę pozycję w księgarni, otworzyłam na chybił trafł, przeczytałam kilka zdań. Potem przeczytałam to, co wydawca umieścił na okładce. W końcu przeczytałam całą „Panią Furię”…