Powieść pełna magii i… dawnych wierzeń – „Czarownica” Anny Litwinek

Przyznam, że na tę książkę miałam ochotę od dawna. Przyciągała mnie hipnotyzująca czarownicaokładka (nie da się ukryć – rzuca się w oczy), przyciągał mnie opis treści. I tak nosiłam się z zamiarem przeczytania przez mniej więcej pół roku. W końcu się udało…

Szczerze mówiąc sama nie wiem, czego się spodziewałam, sięgając po tę powieść. Szukałam rozrywki, lektury łatwej, przyjemnej, wciągającej. Czy „Czarownica” Anny Litwinek mi to dała?

Historia współczesnej czarownicy

Mam wrażenie, że temat współczesnych czarownic – młodych kobiet, które odkrywają w sobie jakieś nadprzyrodzone siły, jest ostatnio bardzo popularny. Podobnie rzecz ma się z powrotem do korzeni, do wiary przodków. Tej przedchrześcijańskiej wiary w dawnych bogów i w moc natury. Wystarczy wspomnieć choćby „Szeptuchę” Katarzyny Bereniki Miszczuk – książkę, którą naprawdę serdecznie polecam.

Ale trend głoszący powrót do natury, życie w równowadze z jej siłami, w sposób prosty, zgodny ze światem przyrody to chyba nie tylko trend literacki. W końcu literatura odzwierciedla to, co dzieje się w społeczeństwie. Pewno stąd taka popularność wszystkich książek gloryfikujących prowincję, co też nie jest zjawiskiem nowym, jeśli spojrzeć na historię literatury…

Wróćmy jednak do meritum – tytułowa „Czarownica” to kobieta, która w dniu swoich trzydziestych urodzin – przypadających na okres dwóch tygodni na przełomie lat odkrywa, że dzieje się z nią coś dziwnego. Pojawiają się dziwne sny, dziwne wizje… Pojawiają się też wokół niej dziwni ludzie. W końcu wiadomo już, że dzieje się coś, od czego nie ma odwrotu. Przeznaczenie ją znalazło, odezwała się prawdziwa natura, odziedziczona po przodkach. Pytanie tylko, co bohaterka z tym, według jednych darem, według innych przekleństwem zrobi. Bo do swoich racji chcą ją przekonać zarówno ludzie obdarzeni „mądrością”, jak i przedstawiciele kościoła, którzy z założenia przeciwni są wszelkim przejawom magii…

Tyle o głównej historii, któa wzbogacona jest o wzmianki o tak zwanych „mądrych ludziach”, zwanych sagacytami lub Wandalami. Poza tym dochodzą tu wątki miłosne i perypetie związane z życiem zawodowym bohaterki. Wszystko to oczywiście łączy się ze sobą, tworząc sytuację, w której w końcu tytułowa czarownica musi podjąć trudną decyzję…

„Czarownicę” czyta się przyjemnie, ale…

No właśnie. Rzeczywiście, „Czarownica” Anny Litwinek to lektura przyjemna, którą czyta się szybko. Moje serce podbiły przede wszystkim wątki związane z dawnymi wierzeniami – te drobne fragmenty o pradawnych bogach i o wierze w to, że człowiek powinien żyć w zgodzie z naturą. Sama historia też nie jest zła. W końcu tę książkę naprawdę czyta się niemal jednym tchem. Tylko, że jak teraz o tym myślę, to strasznie dużo tu wszystkiego. Mam wrażenie, że autorka dała się mocno ponieść swojej wyobraźni i połączyła tutaj wiele różnych wątków, które owszem, mają uzasadnienie w fabule, ale wyglad ato tak, jakby chciała wrzucić do jednej książki wszystkie swoje pomysły. A przecież zakończenie pozwala sądzić, że niedługo doczekamy się kolejnej części…

Litwinek stworzyła powieść, która nieco wymyka się z ram gatunków. Dla mnie to taka powieść fantastyczno-obyczajowa. Coś, co często widzimy ostatnio na polskim rynku wydawniczym – warto tu wspomnieć choćby tę wcześniej wymienianą „Szeptuchę” Miszczuk (by the way – w księgarniach już nowa częsć „Noc Kupały” – widzieliście?), książki Agnieszki Tomczyszyn z serii Ezotero, „Huczmiranki” Agaty Mańczyk…

Niemniej waro tę książkę przeczytać. Może być ciekawą alternatywą dla wszystkich powieści okołoświątecznych, w których panuje typowy bożonarodzeniowy klimat: choinkowo-kolędowy. Bo niby święta, a jednak inaczej..

A moja ocena: 4/6. Ale takie mocne 4.

Książkę „Czarownica” wydało wydawnictwo Znak, gwarantując około 400 stron lektury. Powieść ukazała się w marcu 2016 roku. W tej chwili mozecie ja kupić w fajnej cenie w formie ebooka TUTAJ.

A ja czytałam w ramach wyzwania „Pod hasłem” u Ejotka (CzArownicA) oraz w ramach zabawy w dublowanie, jako pierwszą z pary ksiażek o tym tytule. Ta druga zabawa również u Ejotka. O tutaj.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Powieść pełna magii i… dawnych wierzeń – „Czarownica” Anny Litwinek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s