Biało-czarna Ameryka – reportaż „Ku Klux Klan”

 

Czasem nachodzi mnie ochota na przeczytanie reportażu. Najczęściej sięgam wtedy po książki opisujące kraje Orientu – Bliski Wschód, Azja Środkowa to klimaty, które najbardz"Ku Klux Klan" Katarzyny Surmiak-Domańskiejiej mnie interesują. I pewnie po „Ku Klux Klan” Katarzyny Surmiak-Domańskiej bym nie sięgnęła, gdyby nie rekomendacja koleżanki…

Ta książka mnie zaskoczyła. Zawsze Stany Zjednoczone były w mom wyobrażeniu krajem niezwykłej tolerancji, równości. A tu nagle okazuje się, że właśnie w USA jeszcze nie tak dawno miały miejsce publiczne lincze, że wciąż istnieje tu mityczny Ku Klux Klan – organizacja walcząca o czystość rasy. Ale to jeszcze nie wszystko…

Reportaż o biało-czarnej Ameryce

W mojej swiadomości czasy niewolnictwa i rasizmu w Stanach Zjednoczonych skończyły się mniej więcej wtedy, kiedy wojna secesyjna. Tymczasem katarzyna Surmiak-Domańska udowadnia, że wcale tak nie było. Z obszernego reportażu jej autorstwa dowiadujemy się, że postawy rasistowskie są wciąż, szczególnie na południu kraju, żywe. I to żywe tak bardzo, że istneiją w USA miejsca, w których właściwie nie ma osób ras innych niż biała. Takim miejscem jest miasteczko Harrison, gdzie autorka udaje sie na zjazd jednej z organizacji mających w nazwie złowrogo brzmiące „Ku Klux Klan”.

W swoim reportażu Katarzyna Surmiak-Domańska przedstawia nie tylko historię rasistowskich incydentów na poludniu USA, ale stara się także poznać sposób myślenia współczesnych klansmanów. Rozmawia z nimi, zadaje pytania o ich swiatopogląd. I z tego wszystkiego wyłania sie obraz niepokojący, ale przedew szystkim szokujący.

Bo tu nie chodzi o to, że trzeba tępić kogoś o innym kolorze skóry. Nie – w tym wszystkim chodzi o to, że trzeba dbać o czystość swojej rasy i o jej wartości. I to wszystko poparte jest religijnością, w tym specyficznym, amerykańskim stylu. O takim zadziwiającym, amerykańskim stosunku do religii też nieco tu można przeczytać, choć nie jest t główny temat reportażu.

Ku Klux Klan – reportaż, który warto przeczytać

Pewne jest jednak, ze reportaż „Ku Klux Klan” warto przeczytać. Chocby po to, by uświadomić sobie, że USA nie są krajem idealnym. I że podziały na białe i czarne, albo raczej białe i kolorowe, są tu wciąż bardzo żywe. Tak bardzo, że ludzie często zmieniają miejsce zmaieszkania z ich powodu.

Ta książka zaskakuje, szokuje i sprawia, że coś, co przywyklismy uznawać za jakąś rzeczywistość filmową, staje się realne. Ku Klux Klan wciąż istnieje, a Katarzynie Surmiak-Domańskiej udało się sprawdzić, czym jest dzisiaj. Co więcej, opisała efekty swoich poszukiwań w bardzo ciekawy sposób, przystępnym językiem. To sprawia, że tę książkę chce się czytać!

Reportaż „Ku Klux Klan” został wydany nakładem wydawnictwa Czarne, w ramach cyklu „Reportaż”, co gwarantuje rzetelność autora i ciekawą lekturę. A ja czytałam w ramach wyzwania „Pod hasłem” u Ejotka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s