Co czytać jesienią – moja osobista książkowa wishlista

BookPatrzę przez okno i widzę pochmurne niebo. Już przestało padać, ale w powietrzu czuć tę charakterystyczną wilgoć i chłód. Taki prawdziwy, jesienny. Kiedy wyjdzie słońce, pewnie pójdziemy zbierać kasztany, ale teraz… jedyne, na co ma się ochotę to zaparzyć sobie ogromny kubek dobrej herbaty, usiąść w wygodnym fotelu i zatopić się w lekturze. A co czytać tej jesieni?

Postanowiłam zrobić sobie taką swoją, subiektywną i osobistą listę książek na jesień. Dzielę się, bo może i ktoś z Was znajdzie wśrod tych pozycji coś dla siebie?

Nostalgicznie, tajemniczo, z historią w tle

Taka pora, że chętnie sięgam po lektury z historią w tle. A takich nie brakuje w ostatnim czasie na rynku wydawniczym. I choć część ociera się o tematy bardzo trudne, od których normalnie uciekam, to właśnie teraz wydaje mi się, że będą to idelane książki na jesień. Oto kilka z tych, które na pewno chcę przeczytać w najbliższym czasie:

  1. tajemnice-amy-snow„Tajemnice Amy Snow” Tracy Rees – na tę książkę mam ochotę już od dłuższego czasu. Od chwili, w której pojawiła się w księgarni. Intryguje mnie okładka. Intryguje opis umieszczony z tyłu. A jeszcze bardziej zapragnęłam tę książkę przeczytać, gdy na blogu Ani znalazłam tę recenzję: KLIK.
  2. listy-pachnace-tymiankiem„Listy pachnące tymiankiem” Eve Makis – kolejna z opowieści, w których towarzyszymy bohaterom w odkrywaniu rodzinnych tajemnic. Tym razem splata się to z poznawaniem tragicznej historii Ormian i z literacką podróżą na Cypr.
  3. rzeka-ludzi-osobnych„Rzeka ludzi osobnych” Katarzyna Enerlich – tym razem historia Mazur. I ściśle z nią związana historia rodzinna. Przeczekała ta książka na mojej półce od premiery. Ale tak sobie myślę, że jesienna aura będzie dla niej idealna. Jakoś czuję, że w prozę Katarzyny Enerlich trzeba się zanurzyć. Z kubkiem gorącej herbaty, z ciepłym kocem…
  4.  liliowe-dziewczyny„Liliowe dziewczyny” Martha Hall Kelly – to chyba mocniejsza pozycja. Mocniejsza, bo ściśle związana z tymi najbardziej tragicznymi wydarzeniami II wojny światowej. Ta powieść to historia trzech kobiet, które łączy koszmar obozu koncentracyjnego. Zwykle od tej tematyki uciekam. Ale tę książkę bardzo chcę przeczytać. Choć pewnie nie będzie mi łatwo.
  5. nadzieje-i-marzenia„Nadzieje i marzenia” Magdalena Kordel – tym razem powieść nieco lżejsza (tak mi się przynajmniej wydaje), ale też z historią w tle. Cykl „Malownicze” skradł już moje serce. Tom trzeci, gdzie dużo było historii, podobał mi się chyba najbardziej. Ale coś czuję, że „Nadzieje i marzenia” też mocno przypadną mi do gustu…
  6. przyjaciele-i-rywale„Przyjaciele i rywale” Agnieszka Krawczyk – i jeszcze raz coś lżejszego, choć myślę, że i tu nie zabraknie odkrywania tajemnic. Przynajmniej tak wynika z intrygującego opsu Ejotka. Recenzję Eweliny przeczytacie TUTAJ.

 

Trochę metafizyki, trochę refleksji

Tę moją listę książek na jesień postanowiłam uzupełnić jeszcze kilkoma pozycjami, które jakoś tak pasują mi na jesienne lektury. To książki, które po prostu bardzo chcę przeczytać. Właśnie teraz.

7.długie lato w magnolii.jpg „Długie lato w Magnolii” Grażyna Jeromin-Gałuszka – nie wiem, czemu, ale proza Jeromin-Gałuszki bardzo pasuje mi do jesiennej aury. I dlatego myślę, że to dobry pomysł, by po kolejny tom z cyklu o Magnolii sięgnąć właśnie teraz.

8.ezotero „Ezotero: Moje przeznaczenie” – długo czeka ta książka na mojej półce. Chyba teraz przyszedł jej czas. Trochę magii, trochę życiowych problemów. I fantastyczna wyobraźnia autorki (co wiadomo już po lekturze poprzedniej jej książki: „Ezotero: Córka wiatru”). I jeszcze ta okładka, którą uwielbiam!

9.roj „Rój” Laline Paull – książka nowa, ale już słyszałam i czytałam o niej skrajnie różne opinie. I chyba dlatego sama chcę się przekonać… O czym jest, przeczytanie na przykład u Ani. W tej recenzji.

jesien10. „Jesień” Karl Ove Knausgard – głośne nazwisko, choć do tej pory nie miałam okazji poznać twórczości tego autora. Ale najnowsza książka tego autora „Jesień” bardzo mnie interesuje. Tym bardziej, że została naprawdę pięknie wydana. I wydaje się być taką lekturą do niespiesznego, jesiennego czytania.

Długie książki na jesień

Jesienne wieczory, coraz dłuższe, sprzyjają też lekturze opasłych tomów. Chyba więc przyszła pora na sięgniecie po kilka z tych, które zawsze chciałam przeczytać i które czekają cierpliwie na swoją kolej…

shantaram11. „Shantaram” Gregory David Roberts – kolejna z książek odkłądanych na później. Ale długie jesienne wieczory sprzyjają długiej jesiennej lekturze. Więc to chyba dobry moment?

miniaturzystka12. „Miniaturzystka” Jessie Burton – siedemnastowieczny Amsterdam, miłość, zdrada i sekrety ówczesnej amsterdamskiej społeczności. Tę książkę poleconomi już dawno. Chyba już pora, by po nią sięgnąć…

12 pozycji. Nie wiem, czy to dużo, czy mało. Mam nadzieję, że tej jesieni uda mi się przeczytać je wszystkie. Choć przecież w kolejce czeka też kilka innych…

A Wy macie jakieś swoje jesienne plany czytelnicze? Dajcie znać w komentarzach lub na fanpejdżu, do którego śledzenia serdecznie Was zapraszam!

Reklamy

17 uwag do wpisu “Co czytać jesienią – moja osobista książkowa wishlista

    • 😉 Ja mam w formie ebooka, więc nie przeraża tak objętością;) Ale fakt, czytania dużo… Dlatego na jesień jak znalazł;)

      Lubię to

    • Też lubię kryminały, ale tak jakoś mnie wzięło… Tak sobie pomyślałam, ze kryminały to tak w styczniu lutym czyta mi się najlepiej… 😉

      Lubię to

  1. Będę polować na „Liliowe dziewczyny”. „Shantaram” mnie kusi już od dawna, więc może faktycznie jesienią zabiorę się za tę książkę.
    Propozycje świetne – sporo, ale da się zrobić. Trzymam kciuki i życzę zaczytanej jesieni 🙂

    Lubię to

  2. No to zapowiada się ciekawie 🙂 Ja jesienią sięgam głównie po kryminały 🙂 Ale w tym sezonie chyba będę miała co czytać, jak tylko dotrą do mnie książki z wymiany. Przede wzsytkim Papierowe Miasta – bo to nasza lektura miesiąca. Poza tym mam ochotę sięgnąć po klasykę, więc będzie albo Dickens albo Północ i Południe 🙂 Jeszcze nie wiem – no i Szczygieł – tak – Szczygieł to moje wyzwanie tej jesieni – w końcu go przeczytam 🙂

    Kurcze ta MIniaturzystka u kogoś była 😦
    Zaintrygowała mnie Amy Snow 🙂

    Lubię to

    • Oj „Szczygiel” też jest na mojej liście do przeczytania. Ale na jesień Shantaram… 😉 Musiałam wybrac jedno takie opasłe tomisko… „Miniaturzystkę znam właśnie z jakiegoś bloga. A Amy Snow mnei intrygowała od poczatku, gdy tę książkę zobaczyłam w księgarni. A keidy przeczytałam recenzję, do której zostawiłam link to już wiem, że na pewno muszę przeczytać;)

      Lubię to

  3. Muszę przyznać, że kilka tomisk się znalazło w Twoim zestawieniu 😉 Oczywiście na mojej liście jest powieść pani Krawczyk, podobnie jak „Shantaram”, czy „Liliowe dziewczyny”. Jeżeli lubisz takie klimaty, to polecam „Oblubienice wojny”. Świetna opowieść o przyjaźni pięciu różnych kobiet w czasach II Wojny światowej w Wielkiej Brytanii. Świetnie się czyta 🙂

    Lubię to

    • Nie wiem, jakos mnie „Oblubienice wojny” nie pociągały. Ale moze jednak sięgnę, skoro polecasz… Tylko już nie wiem, kiedy;)

      Lubię to

  4. Pingback: W poszukiwaniu tajemnicy – „Tajemnice Amy Snow” – Słowa i obrazy – blog książkowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s